LOGISTYKA PRZYSZŁOŚCIĄ ROZWOJU ŁODZI

GAZETA WYBORCZA - DODATEK ŁÓDZKI
20.07.2007

NAPISANY PRZEZ PIOTRA WASIAKA

Nowy kierunek, logistyka na Uniwersytecie Łódzkim, przeżywa oblężenie. O jeden indeks ubiegało się 12 chętnych. Uczelnia zamierza zwiększyć liczbę miejsc na studiach dziennych i otworzyła zajęcia w trybie wieczorowym i zaocznym.

Sprzyjające położenie geograficzne Łodzi oraz zaplanowany wokół niej węzeł autostrad i dróg szybkiego ruchu spowodowały, że zaczął tworzyć się tu klaster logistyczno - produkcyjny. Powstało już wiele firm zajmujących się transportem i spedycją, którym brakuje eksporterów. Wydział zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego, by spełnić oczekiwania inwestorów, otworzył nowy kierunek. Liczba chętnych zaskoczyła wszystkich. Na 60 miejsc zgłosiło się ponad 700 osób. Uniwersytet Łódzki ze względu na duża liczbę kandydatów zamierza zwiększyć nabór. Dla tych którzy się nie dostaną na studia dzienne, przygotowano studia wieczorowe i zaoczne.

Na logistyce będą trzy specjalizacje: zarządzanie procesami logistycznymi przedsiębiorstwie produkcyjnym, logistyka dystrybucji oraz logistyka w sektorze publicznym. - Absolwenci będą przygotowani nie tylko do pracy w przedsiębiorstwach usługowych czy branży transportowej, ale także mogą z powodzeniem podjąć pracę w jednostkach samorządów lokalnych i w firmach doradczych - zapowiada dr inż. Remigiusz Kozłowski, adiunkt katedry zarządzania przedsiębiorstwem, opiekun koła naukowego Uni-Logistics. - Wpłynęło do nas już wiele ofert pracy oraz praktyk studenckich od firm logistycznych.

Dzięki skrzyżowaniu autostrad A-1 i A-2 region łódzki jest świetnym miejscem pod inwestycje dla firm logistycznych. Swoje magazyny otworzyły już między innymi takie koncerny jak: Raben, Geant, Lek Polska, Lidl Polska i Herman Kirchner. Ekspertów od logistyki potrzebują także takie firmy, jak Dell, Indesit, czy Gillette. - Ten kierunek jest jeszcze młody i rynek nie jest jeszcze nasycony ekspertami. Ekonomistów i informatyków jest pełno, a logistyków brakuje. Poza tym transport się dopiero rozwija. Mam nadzieje że po skończeniu tego kierunku tego kierunku nie będę miał problemu ze znalezieniem pracy - mówi Sebastian Borowiak, który zamierza zapisać się na studia zaoczne.

Powrót do listy artykułów